chcę choć na chwilę porzucić schemat myślenia, manierę działania,
zdobyte wnioski, zdrętwiałe moje prawdy, teorie,badania...
by
uczyć się na nowo naiwności; wiary w ludzi, wartości i w to, że gdzieś, niekoniecznie na b-606,
jest absolutnie seledynowo.



kolejne obliczenia: ilość kroków, łyków kawy, stresogennych sytuacji, wymuszonych uprzejmości..
damy radę.przeczekamy.

Brak komentarzy: